|
(strona w budowie)
Na tej stronie będą udzielane odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania odnośnie budowy, użytkowania i właściwości GzoomG-ów.
Wybierając się na wędkarską wyprawę mamy zawsze przynętę, którą będziemy zakładać na haczyk i prawie zawsze zanętę, ponieważ każdy wędkarz to wie, że aby skutecznie wędkować należy do swojego łowiska zwabić ryby. Wytrawni i zapaleni wędkarze zanętę przygotowują sami, ale Ci co nie mają na to czasu, zdają się na jej zakup w sklepie wędkarskim. Wąchamy ją, czytamy napisy i patrzymy jaka ryba jest na niej namalowana a jeżeli uda nam się coś złowić, to innym kolegom po kiju mówimy:„podpasowałem im z tą zanętą". Proszę zwrócić uwagę na słowa: "wąchamy ją" a następnie na zdjęcia poniżej! Atraktor zapachowy, (dip) dodawany jest do prawie każdej zanęty a mając do dyspozycji GzoomG-i możecie go wstrzyknąć także do ich wnętrza! Najlepiej będzie wtedy, kiedy zanęta wyrzucana do wody łowiska, będzie miała identyczny zapach z tym zadanym do GzoomG-a, ponieważ w zasadzie nie powinniśmy łączyć zapachów, a druga zaleta takiego postępowania jest taka, że jak się skończy w jednym to w drugim jeszcze będzie!
Testy wykazały, że jeżeli zależy nam na dużej ilości złapanych ryb to zanęty w koszyczku nie wyeliminujemy, ale dodanie atraktora wyłącznie do wnętrza GzoomG-a powodowało żadsze brania, ale ryby były dużo większe!
Pyt. 1 Jak i gdzie można podawać do tych GzoomG-ów aromat zapachowy (dip)?
Odp. W każdym zestawie GzoomG-ów który kupicie, znajduje się strzykawka o pojemności 2 ml. i pasująca do niej, specjalnie szlifowana do tego celu igła.

Po nabraniu atraktora do strzykawki, naciągamy elastyczną linkę holu ryby w celu łatwiejszego włożenia igły do przestrzeni dip-owej ( rys. poniżej) Średnica otworu wpustowego oraz całego GzoomG-a została tak dobrana, aby linka mogła się swobodnie poruszać w jego wnętrzu a ciecz atraktora powoli uwalniała do wody (zdjęcie) łowiska. Wędkarze używający GzoomG-ów stwierdzili, że poprawiło im to ilość brań o ok. 50% i nie musieli go wstrzykiwać za każdym razem!

Pyt. 2 Gdzie mogę kupić ten płynny atraktor (dip) i jak on wygląda?
Odp. Kupicie go w prawie każdym sklepie wędkarskim a jest ich ogromna ilość rodzajów; praktycznie na każdą rybę! Mają one konsystencję oleistą podobną jak samochodowy płyn chłodniczy. Pytajcie o atraktor (dip), który koniecznie musi być w płynie!

Na zdjęciu powyższym i tym niżej, przedstawiony jest moment wstrzykiwania atraktora do przestrzeni dip-owej GzoomG-a. Dodatkowo na tym poniżej, widać pozycję jaką on przyjmie na dnie łowiska, jeżeli w to miejsce przesuniemy komorę wypornościową!

Pyt. 3 W jakim celu GzoomG o symbolu PG z O/20/7 ma komorę wypornościową i jak to działa?
Nazwa tego GzoomG-a to: Pływający GzoomG z Obciążeniem o symbolu PG z O/20/7 i tu użyte w nazwie słowo pływający, może zmylić kupującego bo nie pływa on po powierzchni wody, tylko w zależności od miejsca przesunięcia komory wypornościowej po jego rurce np. blisko własnego obciążenia to leży na dnie łowiska (rys. 1), albo jak to jest pokazane na rys.2,3, jego końcowa część może się podnosić pod kątem ostrym w stosunku do dna łowiska!
rys.1

rys.2

rys.3
Odpowiedzią na pytanie, co to daje to podniesienie?, będzie przytoczenie kilku wędkarskich rozmów i opowiadań, w których jak myślę my wędkarze, prawdopodobnie możemy znaleść wyjaśnienie problemu.
1) Kilka lat wstecz w sklepie wędkarskim podsłuchana rozmowa pomiędzy klientami i sprzedawcą:
„Największe karpie w Wiśle złapano wtedy, kiedy przypon z haczykiem był nad dnem!"
2) Rozmowa wędkarzy nad brzegiem Wisły, którzy oglądali tego GzoomG-a:
„Panie, ile myśmy się natrudzili, aby podnieść przynętę nad dno łowiska! Wstrzykiwaliśmy powietrze do białych i czerwonych robaków , zakładaliśmy kulki styropianowe i dmuchany ryż na przypon i haczyk..!"
3) Opowiadanie wędkarzy z miasta Łodzi:
„Kilka lat do tyłu jeździliśmy wędkować nad Wisłę w pobliże Wyszogrodu. Kilka godzin nad wodą, a w siatkach parę rybek; trudno; pewnie dziś nie biorą. Nasze myślenie na ten temat zmieniło się kiedy nad wodę przyszedł miejscowy wędkarz. Jego kilka wyrzutów do wody i co drugi to splątanie przyponu z koszyczkiem zanętowym, ale te dobre dały efekt w postaci kilku dużych ryb, a przecież widzieliśmy, że łapał na taką samą przynętę! Należy zrobić wywiad..,..dlaczego?! Mówił, że niezależnie od tego jak ryby tam brały, on stosował przypony o długości minimum 50 cm i wyjaśniał, że to dlatego, iż woda o dużym prądzie oraz jej zawirowania, w połączeniu z górkami oraz dołkami dna łowiska powodowała jego podniesienie i złudzenie ruchu przynęty na haczyku! Po zwiększeniu długości przyponów, my też mieliśmy parę ryb, ale wracaliśmy do domu zestresowani plątaniami i szkoda, że wtedy nie było GzoomG-ów!"
4) Telefoniczna rozmowa w Panem Tadeuszem; wędkarzem ze Szczecina i jej krótkie streszczenie:
Panie Tadeuszu proszę mi powiedzieć, dlaczego Pana zamówienie opiewa na 21 sztuk GzoomG-ów tego samego rodzaju (PG z O/20/7)zdjęcie, może to jest pomyłka?
Odp. To nie jest pomyłka; wczesną wiosną i jesienią przy bardzo silnym prądzie wody w Odrze, do rzeki wpływają z morza duże płocie; takie powyżej kilograma, a 21 sztuk?; to zbiorowe zamówienie, bo taniej!
Wpis na forum
Autor: Tadek ze Szczecina Ocena: 5 Komentarz: Super wynalazek. Jestem zadowolony bardzo. Polecam wszystkim wędkarzom! udane połowy, zawsze po 7 sztuk dużych płoci a inni bez gzoomgów po jednej.
Wędkarz, wędkarzowi nie powie!
"jest to generalna zasada a pomyłka podobno potwierdza regułę!"
Właściwości tego GzoomG-a, zostały wykorzystane do spinningowania bez konieczności ciągłego chodzenia i kręcenia kołowrotkiem!
W tym miejscu po przeczytaniu powyższego tekstu z pewnością nastąpi atak spinningistów: panie, to nie jest spinning!. Mają Oni rację a podobieństwo do tej wędkarskiej metody może być tylko w zawieszonej na haczyku przynęcie i łowieniu na tzw. trok boczny. Ja nazywam to spinningowaniem biernym z tego względu, że nie muszę ciągle chodzić i kręcić kołowrotkiem; nie z tego powodu, że nie chcę, ale nie mogę!
W Wiśle w pobliżu Płocka na zwykły haczyk przyponu wędkarze zakładali twistera, rippera lub rosówkę oraz przesuwali komorę wypornościową na koniec GzoomG-a (PGzO/20/7), co podnosiło taką przynętę ponad dno, więc w prądzie rzeki zostawał wywoływany jej ruch, czego efektem były poławiane ryby drapieżne!
Podsumowanie:
Wędkarze testujący pływające GzoomG-i stwierdzili, że brań ryb było więcej niż normalnie i podejrzewają, że to dlatego, iż pomimo krótszego przyponu, jego podniesienie spowodowało złudzenie ruchu przynęty na haczyku, a splątania to rzadkość!

Pyt. 4 Ile kilogramów wytrzymuje ta elastyczna linka holu ryby?
Odp. Wykonano test wytrzymałości na obciążenie znajdującej się w każdym GzoomG-u linki holu ryby, razem z jej wiązaniami i kręlikami. Zawieszono na niej (zdjęcie poniżej) wykonane z szyny kolejowej kowadło o wadze ok. 7,5 kg a waga do ważenia ryby o zakresie 40 kg w momencie jej zerwania pokazała wartość 13 kg, co dowodzi, że z pomocą GzoomG-ów możemy wyholować prawie każdą rybę naszych wód, ponieważ jej wagę w zależności od waleczności w wodzie, można pomnożyć np. karpia przez 2, a leszcza przez 3, ale jest jeszcze wędka i kołowrotek!; tylko gdzie takiego olbrzyma złapać!


|